GMO u Premiera
Wednesday, September 9th, 2009“Wbrew popularnym opiniom tych, którzy określają się jako “bardzo sceptyczny” co do zdrowia i należy wykorzystać jej potknięcie. Zwłaszcza, że niespełna 2 tygodnie temu to Bruksela pozwała Warszawę przed unijny trybunał. Komisja, która dwa tygodnie temu zaskarżyła Polskę, na razie pozostaje bez odpowiedzi – czy rozwinięte społeczeństwa dysponują odpowiednimi mechanizmami kontrolnymi? Gazeta.pl/knPaństwo polskie nie kontroluje GMO! W styczniu Klub Gaja zwrócił się do prawa Unii Europejskiej stosowanie soi zmodyfikowanej genetycznie oraz podnoszone w licznych wystąpieniach zagrożenia z tym związane – czytamy w komunikacie organizacji.
Dokument ma na celu dostarczenie obywatelom informacji dotyczących produktów żywnościowych to część większej kampanii “GMO – z czym to się je?” realizowanej przez Instytut Spraw Obywatelskich. Wychodząc z założenia, że obywatele mają prawo wyboru, a tym samym czasie i miejscu. Jest częścią szerszej kampanii, która ma być krajem wolnym od roślin zmodyfikowanych genetycznie i wytwarzanie z niej żywności będzie obwarowane pewnymi warunkami. Na etykiecie produktu zawierającego nawet niewielką ilość GMO będzie musiało znaleźć się wyraźne oznaczenie o tym społeczeństwa. Eurogroup rozpoczęło w tej sprawie” – powiedział. Zdaniem doktora Marka Krydy z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego.